Skip to content Skip to footer

Wiosenne przymrozki

       Tegoroczna zima nie jest wcale zimna. Jest wręcz niezrozumiale ciepło. Do nadejścia astronomicznej i kalendarzowej wiosny pozostał miesiąc, a rośliny na Polu doświadczalnym pewnym krokiem weszły w okres wegetacji. Na kolekcji roślin jagodowych nabrzmiałe pączki obserwujemy na porzeczce, jeżynie oraz haskapie.

       Zjawisko to martwi ogrodników, ponieważ doskonale wiedzą, że nie jest to odpowiedni moment na rozwój pąków. Obecna aura zaburzyła proces hartowania roślin. Synoptycy prognozują, że nastąpi jeszcze znaczny spadek temperatury. Czy w takiej sytuacji rozhartowane rośliny przezimują? Istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia poważnych uszkodzeń poprzez szybką krystalizację wody we wnętrzu komórek, zwłaszcza pąków. Dodatkowo bardzo niebezpieczne są nagłe rozmarzania komórek, które również prowadzą do niekorzystnych w skutkach uszkodzeń mrozowych. Ogrodnicy obawiają się dużych strat.

      Wiosenne przymrozki powodują znaczne zaburzenia fizjologiczne u roślin, wpływające na wytwarzanie cukrów, białek i barwników fotosyntetycznych. Dochodzi również do uszkodzeń błon komórkowych w skutek przemiany płynności, struktury czy też inaktywacji niektórych enzymów. Następuje degradacja lipidów i uwolnienie kwasów tłuszczowych. Prowadzi to do wycieku elektrolitów wskutek zwiększenia przepuszczalności błon. Konsekwencją tego jest utrata turgoru i śmierć komórki. Przymrozki powodują również zahamowanie syntezy chlorofilu i skrobi, a to w znacznym stopniu utrudnia pozimową regenerację i wzrost roślin.

       Musimy zdać sobie sprawę, że takie anomalie pogodowe będą coraz częstszym zjawiskiem. Luty był rekordowo ciepły. Występujące aktualnie temperatury odnotowujemy zazwyczaj na przełomie marca i kwietnia.

       Mamy nadzieję, że rośliny dobrze poradzą sobie z ewentualnym stresem, spowodowanym znacznym spadkiem temperatury, a w czerwcu, podczas V Krajowych Dni Pola, zaprezentują się w doskonałej formie.

Oprac.
​​Katarzyna Worosz

Galeria

Skip to content